Jakiś czas zostałam nominowana przez Autorkę bloga Cordragon, do bardzo ciekawego TAG'u książkowo-serialowego. Już wiem, że w moim przypadku będą w odpowiedziach znajdowały się same książki, ponieważ seriali w ogóle nie oglądam (kiedyś tylko lubiłam Alfa ).
Książka, która sprawiła, że oczy ci łzawiły jednocześnie ze śmiechu, wzruszenia i bezradności.
Hm, ciekawe. Na myśl przychodzi mi "Metro 2033", szczególnie jego finał. Tylko trochę średnio z tym śmiechem, podczas czytania wywoływany on był u mnie głównie przez myśl, jaka to ludzkość jest bezmyślna.
Książka, która twoim zdaniem powinna być o wiele bardziej znana.
Sądzę, że seria książek z Kościanym Przyjemniaczkiem zasługuje na większy rozgłos. Myślę, że sama postać niezwykłego szkieletu, mogłaby równać się z superbohaterami typu Spiderman lub Batman. Uwielbiam go.☺
Bohater książkowy, wobec którego masz mieszane uczucia.
Od razu przychodzi mi do głowy niezwykle znana postać Ani z Zielonego Wzgórza. Czytałam ją jak i "Drogę do Zielonego Wzgórza". Kiedyś bardzo podobało mi się to, że moja fikcyjna imienniczka ma tak wybujałą wyobraźnię, potrafi czerpać radość ze wszystkiego co spotka ją na drodze, ale gdy głębiej się zastanowię, to irytuje mnie jej dziecinność i to uwielbienie "romantyczności".
Książka, której kontynuacji byś pragnęła.
Trochę trudne pytanie, jedyne co nasuwa mi się na myśl, to że miło by było, gdyby powstała kontynuacja bardzo schizowej książki "Wróg" Charliego Higsona.
Książka, którą polecił ci członek rodziny.
Niestety w mojej rodzinie tylko ja czytuję książki, więc nikt żadnej nigdy mi nie polecił. Mogę najwyżej wspomnieć, że tata kiedyś kupował mi masę książek, ale to raczej nie tyczy się tego pytania.
Książka, która niejednokrotnie cię zaskoczyła.
Cóż, jeszcze jej do końca nie przeczytałam, został mi mały kawałek, ale mogę już tak powiedzieć o "Desperacji" Stephena Kinga.
Książka, która pozytywnie cię zaskoczyła, ponieważ nie spodziewałaś się po niej zbyt wiele.
Może "Wyspa na ulicy Ptasiej". Nie lubię książek nawiązujących do czasów wojny, ale ta była całkiem przyzwoita i ciekawa.
Książka, której sukcesu nie potrafisz zrozumieć.
Szczerze powiem, że nie ma takich książek. Z jednej strony mogłabym wymienić masę czytadeł, np. "Zmierzch" albo "50 twarzy Greya", ale byłoby to spowodowane jedynie faktem, że nie są one w moim guście. Wielu innym osobom bardzo się one spodobały, więc rozumiem ich sukces.
Książka, po którą raczej byś nie sięgnęła, gdyby nie intrygujący czy enigmatyczny tytuł.
A tu całkiem ciekawa historia. Lata temu znalazłam w składziku starą książkę, która nawet nie mam pojęcia jak się tam znalazła. Po krótkim opisie z tyłu okładki nie wiele dało się zrozumieć, ale zachęcił mnie właśnie jej tytuł, i nie tylko, z pozoru ohydna oprawa graficzna również. "Gen" Harrego Adama Knighta.
Bohater, którego lubisz mimo jego trudnego i ciężkiego charakteru.
Jak najbardziej mogę wspomnieć tu o Hunterze występującym w "Metro 2033", chociaż prawdziwie ciężki orzech do zgryzienia robi się z niego w "Metro 2034". Małomówny, wydaje się być także okrutny, jedna część twarzy zdeformowana - dla mnie jak najbardziej na tak.☺
Książka, do której masz ogromny sentyment.
Już wspomniałam o tej książce na blogu. Jest to "Krótka historia czasu" Hawkinga. Sentyment mam dlatego, bo pożyczył mi ją pan z fizyki, gdy zobaczył, że o Hawkingu napisałam w swojej pewnej prezentacji na konkurs UG. Dostał ją niedawno przed tym na urodziny od syna, hm, no nie wiem, dla mnie był to niezwykle miły gest z Jego strony.☺
I oczywiście na koniec dziękuję za nominację, bardzo spodobał mi się ten TAG.☺


